sobota, 17 stycznia 2015

Rozdział 21: Koronacja.

23.01.1251r.EL, Sankt-River.
   Wstałem o świcie. Alessandra przygotowała dla mnie specjalny strój koronacyjny. Były to czerwone spodnie i koszula. Na koszuli wyhaftowany był, złotą nicią, symbol Holsanii - słońce. Oprócz tego założyłem czarne, wysokie, skórzane buty i specjalną szatę królewską. Uszyta była z czerwonego jedwabiu, sięgała mi do połowy łydek. Na obydwu ramionach wyhaftowane były słońca. Płaszcz zakończony bym, białym puchem. Po przejrzeniu się w lustrze stwierdziłęm, że wyglądam poważnie i dostojnie.
***
   Do katedry jechaliśmy dwoma osobnymi karocami, zaprzęgniętymi w sześć białych koni. Magda wyjechała pierwsza, bo miałem ją zobaczyć dopiero na ślubie. Podczas jazdy Alessandra tłumaczyła mi, kto ma przyjechać na koronację.
-Najważniejszym gościem będzie Albrecht Es'Midan, Arcymag Gildii Magów, oprócz tego przyjedzie królowa Christina, z Agavy, Jarl Zenix z Lodowej Wyspy, Lord Protektor Tymus von Loyvarden, z Wysp Loyvardenów, król Luca III z Holsani Północnej, Książę Sezrik z Cheridaru, Arcymistrz Wolfgang z Gildii Wojowników, Arcychem z Gildii Alchemików, szlachta, kupcy i każdy kogo stać. Nie przyjedzie Marcus Richardson, bo zginął podczas zajęcia Oxenfurtu, cesarz Jacob, bo najprawdopodobniej jest podtruwany przez Graya oraz Saladyn Al'Shaba, sułtan Bohemasidu.
   Katedra znajdowała się w drugim końcu miasta, przy placyku z pomnikiem pośrodku. Na granitowym cokole stała młoda kobieta z długimi, pofalowanymi włosami. Alessja. Główne bóstwo Arladii. Wokół pomnika rosły maki - kwiaty Południa.
   Był to wysoki i strzelisty budynek, z dużymi oknami, w których widniały wspaniałe witraże. Na ziemi stwierdzilibyśmy, że jest to na pewno styl gotycki. Dwie wieże, które zwieńczały front budowli górowały nad okolicą. Obie wyposażone były w dzwony, które rozbrzmiały w tamtej chwili.
  Przed katedrą zatrzymało się kilkadziesiąt różnych i różnistych powozów. Jednak w tej ciemnej masie dostrzegłem powóz identyczny, jak mój. Jednak, gdy go mijaliśmy zauważyłem, że jest pusty.
   Wszyscy goście zgromadzeni już byli wewnątrz. Alessandra ulotniła się gdzieś, zostawiając mnie pod drzwiami.
    Katedra wewnątrz była również wspaniała. Piękna posadzka, z elfiego kamienia, strzeliste, marmurowe kolumny, sklepienia z freskami i piękny, złoty ołtarz Alessji.
   Rozbrzmiały pierwsze akordy "Vivat rex novus", a zaraz po tym rozległ się śpiew kilkuset osób, przebywających w katedrze. Zacząłem iść czerwonym dywanem w stronę podwyższenia z ołtarzem, gdzie czekał na mnie Johan z Magdą. Wokół mnie drżały w powietrzy słowa pieśni:

Vivat rex novus, hodie coronavit!
Gens enim et regnat et imperat!
Sit gloria, et virtus Altissimi obumbrabit Dobros his omnibus his vitiisque constabat!
Nos omnes memento illius!


   Gdy doszedłem do ołtarza śpiew umilkł, a głos zabrał Johan.
-Dzisiaj - odezwał się z powagą - wszyscy dostojnicy Arladii zebrali się tutaj, żeby uczestniczyć w koronacji nowej pary królewskiej Holsanii Południowej. Koronowani zostaną: Magdalena Południowoholsańska i jej małżonek Kacer Pominert'as. Czy ktoś ma do tego jakieś obiekcje?
Obejrzałem się za siebie. Wśród zgromadzonych nastąpiło poruszenie. Każdy oglądał się na swojego sąsiada, lecz nikt nie zabrał głosu. W pierwszym rzędzie dostrzegłem uśmiechającą się do mnie Alessandrę. Ubrana była w obcisłą, krótką, czarną sukienkę i buty tego samego koloru.
-Teraz, więc para królewska złoży przysięgi, a następnie ich wasale złożą im hołd. Królowo Magdaleno - wskazał Magdzie jedwabną poduszkę leżącą na ziemi. Magda podeszła i uklęknęła przed Johanem. - Proszę powtarzać za mną. Ja, Magdalena ślubuję po grób służyć dobru swego państwa...
-Ja, Magdalena ślubuję po grób służyć dobru swego państwa...
-Chronić je od wszelkich klęsk, nieurodzajów i wojen...
-Chronić je od wszelkich klęsk, nieurodzajów i wojen...
-Oraz zawsze służyć moim poddanym pomocą, radą i łaskawością. Tak mi dopomóż, Alessjo!
-Oraz zawsze służyć moim poddanym pomocą, radą i łaskawością. Tak mi dopomóż, Alessjo!
Jonah podszedł do figury Alessji i wziął stamtąd koronę, berło i jabłko. Wszystko ze szczerego złota. Potem wrócił i włożył Magdzie koronę na głowę, berło do prawej ręki, a jabłko do lewej.
-Od teraz jesteś pełnoprawną władczynią Holsanii Południowej, Magdaleno Pominert'as!
Magda wstała i przeszła kilka kroków w stronę zgromadzonych. Rozległy się gromkie brawa. Po czym wróciła i usiadła na jednym z pięknie wyrzeźbionych, hebanowych krzeseł. Podszedłem do Johana i uklęknąłem na poduszce. Formułka przysięgi była taka sama, lecz moją zakończył słowami "Od teraz jesteś pełnoprawnym władcą Holsanii Południowej, Iure uxoris, Kacprze Pominert'as." Podszedł do ołtarza Alessji i przyniósł mi koronę, berło i jabłko. Korona była z czystego złota, wysadzana szafirami, berło również złote, pięknie wygrawerowane, a jabłko ozdobione dużymi cyrkoniami.
-Teraz, niech lennicy i wasale złożą hołd suwerenom. - odezwał się Johan.
Z tłumu ławek wstał Książę Sezrik i podszedł do nas, po czym uklęknął
-Przysięgam na Alessję, wierność, lojalność i pomoc moim suwerenom. - skłonił głowę, a jego ręka zaciśnięta w pięść dotknęła piersi.
-Dziękujemy ci za twoją lojalność. - Magda skłoniła lekko głowę, po czym ja zrobiłem to samo.
   Sezrik wstał i skierował się w stronę ławek. Teraz zgodnie z tradycją odbędzie się uroczysta uczta. Nasza zaplanowana była w Arkadowym Pałacu, domu gubernatora Sankt-River.
-Teraz czas na ucztę! - powiedział Johan i ruszył w stronę drzwi. Znów rozbrzmiały akordy, a potem śpiew "Vivat rex novus". Ruszyliśmy za Johanem. Mijając Alessandrę ta podeszła do nas i zaczęła za nami iść, potem zrobili to wszyscy goście zaczynąjąc od przednich ławek. Skojarzyło mi się to ze ślubem. Po wyjściu z katedry wsiedliśmy do karety Magdy i ruszyliśmy do Arkadowego Pałacu, który znajdował się niedaleko rzeki.
===
Miłego czytania ;)

PS: Rozdziały, aż do ferii (2.02.) będą pojawiały się co tydzień, w sobotę.

4 komentarze:

  1. Wow, fajnie, że zostali już koronowani :)
    Świetny opis katedry :)
    Czekam na next :)

    darykhyrezis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne jak zawsze :-) i tyle. Nie mam co za bardzo rozpisywać sie z tym komentarzem bo troche mało było w tym rozdziale, ale bardzo mi sie podobały opisy :-)
    nieelitarnaszkola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń